Bohdan Arct
Pilot i pisarz

   Urodził się 27 maja 1914 roku w Warszawie. Pochodził ze znanej w ówczesnej Polsce rodziny wydawców. Dzieciństwo spędził w stolicy, gdzie kształcił się w szkole powszechnej, a następnie w Gimnazjum i. Ziemi Mazowieckiej. W maju 1933 roku zdał maturę, a już w sierpniu zgłosił się do Komendy Uzupełnień, by zaciągnąć się na ochotnika do wojska. Formacją, w której chciał służyć było oczywiście lotnictwo. Odbył trzymiesięczny kurs rekrucki i w styczniu następnego roku, po pozytwnych dla niego badaniach, trafił do Szkoły Pochorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie. Po ukończeniu kursu, został przeniesiony do eskadry treningowej 1 Pułku Lotnczego. W 1935 roku rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
   W sierpniu 1939 roku został zmobillizowany. Skierowano go do 5 pułku stacjonującego w Lidzie. Otrzymał stanowisko dowódcy 10 Plutonu Łącznikowego. Jednostka miała działać na korzyść Armii "Łódź". Pierwszego września pluton otrzymał rozkaz przebazowania na lotnisko Lublinek pod Łodzią. Trzeciego września, podczas przelotu do Lublinka, własna artyleria przeciwlotnicza zestrzeliła RWD-8 pilotowany przez kpr. Dukalskiego. Pomiędzy 6 a 9 września ppor. Arct latał jako kurier dla Kwatery Głównej. 10 września, będąc nadal w dyspozycji Naczelnego Wodza, lecący z do Grodna z lotniska Adamków, Arct został zstrzelony w rejonie Bielska Podlaskiego. Pilot wyszedł cało z opresji i na własną rękę przedarł się do granicy z Rumunią.
   Internowany, zbiegł z obozu i dotarł do Bukaresztu. Tam zaopatrzony w dokumenty udał się do Balciku. Stamtąd greckim statkiem "St. Nicolaus" popłynął do Syrii. Z Bejturu odpłynął do Francji na pokładzie "Ville de Strasbourgh". Jak większość pilotów został umieszcznony w obozie w Salon, by później trafił na lotnisko Lyon-Bron. W marcu 1940 roku skierowano go do Szkoły Nawigatorów i Strzelców Pokładowych mieszczącą się niedaleko Algieru. Po kapitulacji Francji Arct wraz z kolegami udał się pociągiem do Casablanki. Tam wsiadł na brytyjski statek i w połowie lipca zawitał w Anglii.
   W sierpniu został skierowany do Blackpool. Do sierpnia 1941 roku latał w Pilot Ferry Pool, dostarczjąc samoloty dla walczących jednostek. Po przeszkoleniu w 58 OTU w Grangemouth, otrzymał rozkaz przeniesienia do 306 dywizjonu. Podczas walk nad pustynią. Od lewej Mieczysław Wyszkowski, Maciek Drecki, Wacław Król, Bohdan Arct.
   W jednostce przebywał do początku 1943 roku. Wówczas zgłosił się do tworzonego pod dowództwem Stanisława Skalskiego Polish Fighting Team. Jako jeden z 16 pilotów wyjechał na front libijski. W połowie marca PFT rozpoczął swoją służbę. Drugiego kwietnia podczas walki z Me-109 F/O Arct uszkodził jednego z przeciwników, lecz sam powrócił na lotnisko na mocno postrzelanej maszynie. 18 kwietnia zgłosił prawdopodobne zestrzelenie włoskiego Macchi MC202. Dwa dni później podczas osłony Kittyhawków zestrzelił Me-109. Świetnia pasja trwała dalej, bo dzień później w boju nad Pantellarią, uszkodził następny samolot wroga. Przez cały okres walk na pustynią prowadził Arct księgę pamiątkową jednostki. Zaprojektował też godło PFT, siedzącego sfinksa.
   Po powrocie do Anglii i odpocznku, został Arct awansowany na dowódcę eskadry B w 303 dywizjonie. 17 sierpnia podczas operacji "Ramrod 206", sekcja którą dowodził F/Lt Arct zaatakowała grupę FW 190. W wyniku tej akcji zestrzelono trzy samoloty wroga na pewno i jeden prawdopodobnie. F/Lt Arctowi przypadło jeno z tych zwycięstw. Pierwszego lutego 1944 roku został przeniesiony na odpoczynek. Rozpoczął służbę w sztabie Polskiego Oficera Łącznikowego. W czasie pracy w sztabie ożenił się z Angielką rozpoczął swoją pierwszą książkę "W pogoni za Luftwaffe". Szóstego września 1944 roku S/Ldr Arct objął dowództwo 316 dywizjonu. W dywizjon zwalczał latającej bomby V-1. Jednakże udało się dówódcy dywizjonu załatwić dwa loty na W 316 dywizjonie. Od lewej: Stanisław Marcisz, Bohdan Arct, Longin Majewski. terytorium wroga. 14 sierpnia lot typu "Ranger" i 25 "Rodeo 391". Podczas tego pierwszego lotu na trasie Paryż-Troyers-Reims, w pobliżu Chalons-sur-Marne, Polakom udało się zaatakować formację myśliwców wroga. Podczas walki zniszczono bez strat własnych cztery Me-109. Jednym ze zwycięzców był S/Ldr Arct. Szóstego września podczas lotu nad Holandię, nastąpiła awaria silnika w samolocie, który pilotował. Pilot ratował się skokiem ze spadochronem. Dostał się do niemieckiej niewoli i reszte wojny spędził w Stalagu Luft 1 w miejscowości Barth. 
   Po powrocie z niewoli na Bohdana Arcta czekała jego żona Beryl i córka Krystyna. W 1946 roku powrócił do kraju i osiedlił się w Dobrzanowie. Zmarł 11 maja 1973 roku w Siedlcach. Pozostawił po sobie olbrzymią spuściznę literacką. Napisał ponad 40 książek o tematyce lotniczej. Odznaczony został Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari i czrerokrotnie Krzyżem Walecznych.