| Bolesław Drobiński Gandi | ![]() |
Urodził się 25 października 1918 roku w Ostrorogu nad Horyniem. W 1934 roku odbył swój pierwszy lot na szybowcu Wrona w Goleszowie, niedaleko Cieszyna. Drugiego stycznia 1938 rozpoczął naukę w SPL w Dęblinie.
Wraz z kolegami z XIII promocji przez Rumunię i Włochy przedarł się do Francji. Tam jako jeden z pierwszych zdecydował się na wyjazd do Anglii. 11 września 1940 roku otrzymał przydział do 65 dywizjonu stacjonującego w Turnhouse. W składzie tej jednostki brał udział w Bitwie o Anglię.
Drugiego marca 1941 roku przeniesiono go do 303 dywizjonu w Northolt. 15 maja wspólnie z innym pilotem uszkodził na ziemi Ju 52. Pomiędzy 18 czerwca a trzecim lipca zestrzelił sześć Me 109, siódmego lipca wspólnie z innym pilotem. 24 października zgłosił prawdopodobne zestrzeleni następnego Me 109 i 13 marca 1942 ostatnią swoją ofiarę. 15 licpa 1941 roku odznaczony został Krzyżem Walecznych. 10 września uhonorowano go Virtutii Militari V klasy. 30 października Anglicy przyznali mu DFC. 18 marca 1942 roku odkomenderowano Drobińskiego do 58 OTU w Grangemouth, jako instruktora. Powrócił do 303. dziewiątego sierpnia. 20 kwietnia po raz drugi otrzymał KW. Dziewiątego kwietnia 1943 roku powrócił do 58 OTU. Po odpoczynku, 18 października 1943 roku, objął stanowisko dowódcy eskadry w 317. dywizjonie. Trzeciego kwietnia 1944 roku przeszedł do pracy w Ministerstwie Obrony. 26 września 1944 roku objął dowództwo 303. dywizjonu. Piątego stycznia 1946 otrzymał po raz trzeci KW. Pierwszego lutego 1946 roku otrzymał przeniesienie do 61 OTU. 20 marca 1946 trafił do 11 Grupy, jako oficer łącznikowy.
Zdemoblizowany w
1948 roku i osiedlił się w Anglii. Zmarł w 1995 roku.
Po wojnie gospodarzył na wsi w Surrey, kochał swoją piękna żonę, wychował i wykształcił dwóch synów i jedna córkę, z kolegami pił whisky, opowiadał kawały i grał w karty. Wśród myśliwców RAF miał wielki mir, a szczególnie w Battle of Britain Association. Stał na straży pamięci i honoru polskich załóg bojowych i publicznie wypowiadał się w tych sprawach w środowiskach brytyjskich i PRL-owskich, kiedy zaszła ku temu potrzeba. Do końca życia był filarem SLP. Gandi ma zapewnione miejsce w historii Polskiego Lotnictwa i pamięć o nim wśród myśliwskich pokoleń obecnych i przyszłych nie zaginie.
F.Kornicki, Skrzydła, 147.633, 1995
![]() S/L Bolesław Drobiński (trzeci z lewej) przekazuje dowództwo dywizjonu 303 S/L Łokuciewskiemu (drugi z lewej) |