Autorami wspomnień są siostra Stanisława Wujewska z domu Witorzeńć i brat Julian.
Historyczny Biulety Lotniczy
| Stefan Witorzeńć | ![]() |
Stefan Witorzeńć urodził się 15.01.1908r w Lidzie, województwo nowogrodzkie, Rodzice Bolesław Jadwiga Witorzeńć byli stałymi mieszkańcami Lidy, tam urodzeni. Mieszkali przy ulicy Suwalskiej 94 (dotychczas stoi tam ich 3-kondygnacyjna willa, lecz ulica obecnie nazywa się Sowieckaja). Rodzice byli właścicielami dużej posiadłości ziemskiej na terenie Lidy, a ojciec Bolesław pełnił funkcję sekretarza w Zarządzie Miejskim m. Lidy. Był on również wieloletnim radnym miejskim.
Stefan Witorzeńć z rodzinnego domu wyniósł miłość do ojczyzny, sumienność, odpowiedzialność, prawość, a z rodzinnego miasta, w którym bazował 11 Pułk Myśliwski przeformowany w 1928 roku na 5 Pułk Lotniczy zafascynowanie lotnictwem, które rozwijało się od najmłodszych lat. Dużo czasu spędzał na lotnisku, zaspakajając ciekawość związaną z budową samolotów i podziwiał sztukę latania. Młodzieńcze zainteresowanie przerodziło się w zamiłowanie i pasję, co spowodowało, że został wierny temu zafascynowaniu do końca życia.
Stefan Witorzeńć po
ukończeniu gimnazjum imienia Hetmana Karola Chodkiewicza w Lidzie i uzyskaniu
świadectwa dojrzałości został powołany w 1929 roku dc Szkoły Podchorążych
Rezerwy Piechoty w Krakowie. Ze względu na zainteresowanie lotnictwem na własną
prośbę przeniósł się do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie. Po jej
ukończeniu w 1930 roku jako pilot plutonowy podchorąży rezerwy wrócił do
rodzinnego miasta. Rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Stefana
Batorego w Wilnie, z których wkrótce zrezygnował/ aby na stale związać swe losy
z wojskiem i lotnictwem.
Karierę zawodowego pilota wojskowego rozpoczął w Dęblinie w Szkole Podchorążych Lotnictwa, którą ukończył w stopniu podporucznika i został przydzielony do 3 Pułku Lotniczego bazującego na podpoznańskim lotnisku Ławica. W 1933 roku został skierowany na kurs wyższego pilotażu w Lotniczej Szkole Strzelania i Bombardowania w Grudziądzu. Ukończył go z drugą lokatą. Doskonały myśliwiec o wyjątkowych umiejętnościach pilotażu szybko zwrócił na siebie uwagę przełożonych i został powołany na stanowisko instruktora w tejże szkole. W czasie pracy instruktorskiej wyróżnił się wysokimi kwalifikacjami w szkoleniu młodej kadry. Potrafił trafnie ocenić predyspozycje i umiejętności szkolonych pilotów. Okazywał im dużo życzliwości, ale nie pobłażał tym, którzy popełniając błędy zagrażali sobie lub kolegom.
Po wybuchu Drugiej Wojny Światowej (01.09.1939) był organizatorem i dowódcą obrony powietrznej Dęblina. Jako dowódca jednej z dwóch eskadr wystawionych przez szkołę, osobiście uczestniczył w lotach bojowych.
17.09.1939 roku, po agresji Związku Radzieckiego na Polskę, na rozkaz dowództwa przekroczył granicę rumuńską. Internowany, przedostał się drogą morska, z portu Balczik do Bejrutu, skąd 30.10.1939 przybył do Francji, a następnie w marcu 1940 roku do Wielkiej Brytanii.
W Wielkiej Brytanii
por. Stefan Witorzeńć po przeszkoleniu na samolotach "Hurricane" jako jeden
pierwszych polskich pilotów został przydzielony do bojowego dywizjonu
brytyjskiego. Od 06.08.1940 w składzie 501 dywizjonu myśliwskiego uczestniczył w
bitwie powietrznej o Wielką Brytanię. Od 22.11.1940 służył 306 dywizjonie
myśliwskim "Toruńskim" na stanowisku dowódcy eskadry, od 14.05.1941 w 302
dywizjonie myśliwskim "Poznańskim" początkowo jako dowódca eskadry, później
dowódca dywizjonu. Od 25.11.1941 do 25.09.1942 dowodził 2 polskim skrzydłem
myśliwskim, które wielokrotnie prowadził do walki.
Major Stefan Witorzeńć był kolejno oficerem łącznikowym w 11 grupie myśliwskiej, od 18.02.1943 oficerem sztabu polskiego oficera łącznikowego w Dowództwie Lotnictwa Myśliwskiego RAF (Królewskie Siły Lotnicze Wielkiej Brytanii). W tym czasie został członkiem Kapituły Orderu Virtuti Militari, był w niej jedynym przedstawicielem lotnictwa. Od 24.04.1944 pełnił funkcję zastępcy komendanta (polskiego komendanta) 61 Ośrodka Szkolenia Bojowego, a od lipca tegoż roku uczestniczył w lotach bojowych 133 polskiego skrzydła myśliwskiego. Na początku stycznia 1945 roku objął funkcję komendanta 25 Szkoły Wstępnego Pilotażu. 15.03.1945 został odkomenderowany do 145 skrzydła myśliwskiego RAF. Od 01.06.1945 dowodził 131 polskim skrzydłem myśliwskim bazującym wówczas na niemieckim lotnisku Ahlhorn. Był ostatnim dowódca skrzydła, które od 15.12.1946 stacjonowało w Portreath, gdzie 03.01.1947 zostało rozwiązane.
Wtedy, jak wielu jego kolegów stanął przed decyzją wyboru dalszej drogi życiowej. Ostatecznie odrzucając intratną propozycję służby w RAF zdecydował się na powrót do kraju. Chciał żyć w swojej ojczyźnie i tu pracować. Niepokoił się również o losy rodziców i rodzeństwa, którzy w 1945 roku w ramach repatriacji opuścili swoje rodzinne miasto Lidę, pozostawiając ojcowiznę i cały dobytek i osiedlili się w Łodzi.
Do kraju powrócił w czerwcu 1948 roku w
stopniu podpułkownika. Zamieszkał w Łodzi.Do służby w wojsku nie został,
przyjęty jako "nie zasługujący na zaufanie polityczne". Był to bardzo trudny i
ciężki okres w jego życiu. Inwigilowany przez pracowników UB,traktowany jako
wróg klasowy nie tylko nie mógł marzyć o lotnictwie, ale i spokojnie pracować w
przedsiębiorstwie państwowym. Po przeszło rocznych poszukiwaniach 01.08.1949
został zatrudniony jako referent planowania w Centrali Nakładczej Przemysłu
Odzieżowego w Łodzi.
W 1956 roku dzięki zmianom politycznym, jakie miały miejsce w Polsce i zmianom personalnym na stanowiskach naczelnych władz państwowych i w wojsku (tzw. "Odwilż") został powołany z dniem 21.02.1957 do służby w Wojsku Polskim. W służbie tej pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji. Wykorzystując swe bogate doświadczenie m.in. służył w Dowództwie Wojsk Lotniczych, a od 11.07,1958 objął funkcję l Komendanta Wyższej Szkoły Pilotów w Modlinie (od 01.06.1960 przemianowano ją na Centrum Szkolenia Lotniczego) .. Na tym stanowisku wykazał niezwykły talent organizatorski. Był niekwestionowanym autorytetem dla kadry i słuchaczy Centrum. Z dniem 15.06.1967 związku z osiągnięciem odpowiedniego wieku został przeniesiony do rezerwy. . Wtedy dużo czasu poświęcał działalności społecznej. Utrzymywał ciągły kontakt z lotnictwem. Był współorganizatorem i prezesem Stowarzyszenia Lotników Polskich w Kraju. Był również w kontakcie ze Stowarzyszeniem Lidzian.
Pułkownik pilot Stefan Witorzeńć w swojej karierze szkolił, walczył i dowodził. Przez cały czas II Wojny Światowej był w pierwszej linii walk przechodząc wszystkie szczeble dowodzenia eskadrą, dywizjonem, skrzydłem myśliwskim uzyskując wysokie odznaczenia polskie i brytyjskie. Był zasłużonym pilotem myśliwskim, jednostką wybitną, człowiekiem szlachetnym i prawym. Jego postawa życiowa wynikała z poczucia obowiązku, sprawiedliwości i wspaniałej osobowości, Cieszył się wysokim autorytetem i szacunkiem w środowisku lotniczym, wśród podwładnych i przełożonych.
Pułkownik pilot Stefan Witorzeńć wylatał 4238 godzin na 31 typach samolotów. Wykonał 208 lotów bojowych. Zestrzelił 6 samolotów nieprzyjacielskich i 2 uszkodził. Odniósł wielkie zwycięstwo zestrzeliwując w walce w dniu 18.08.1940 roku asa niemieckiego lotnictwa Horsta J. Tietzena. Za zasługi bojowe i osiągnięcia w służbie został odznaczony m.in.: Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, trzykrotnie Krzyżem Walecznych, Brązowym Krzyżem Zasługi, Medalem Lotniczym, Medalem Zwycięstwa i Wolności, Krzyżem Czynu Bojowego PSZ na Zachodzie, wysokim brytyjskim odznaczeniem lotniczym Distinguished Flying Cross, oraz pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski z Gwiazdą przyznanym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Uroczystość przekazania tego odznaczenia miała miejsce w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przez ministra Henryka Goryszewskiego.
Pułkownik pilot Stefan Witorzńć zmarł nagle 30.12.1994 roku w Warszawie. Pogrzeb odbył się 5.01.1995 roku na Cmentarzu Powązkowskim (dawny Wojskowy) w wydzielonej Kwaterze Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, na Zachodzie. W uroczystościach pogrzebowych udział wzięli: sekretarz stanu do spraw bezpieczeństwa narodowego, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Henryk Goryszewski, szef Sztabu Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej gen.brg.pil.Henryk Pietrzak, attache obrony Wielkiej Brytanii i attache lotniczy tego państwa, lotnicy, weterani lotnictwa z całej Polski, młodzież z liceum im.Lotnictwa Polskiego. Mszę żałobną w Katedrze Polowej WP koncelebrował biskup polowy WP gen.dyw.Sławoj Leszek Głodź. Zmarłego pożegnali gen. Henryk Pietrzak oraz wiceprezes Stowarzyszenia Lotników Polskich płk.w st.sp.pil.Ignacy Olszewski. Składaniu ciała do grobu towarzyszyła salwa kompanii honorowej. Kręgiem zatoczonym na niebie przez szkolno-treningową Iskrę polscy lotnicy pożegnali swego starszego kolegę, dowódcę i wychowawcę, którego życie wypełnione wielkimi czynami na zawsze zostało wpisane do księgi sław polskiego oręża i historii polskich skrzydeł.