W pogoni za Luftwaffe

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Lotnictwo w Wielkpolsce 1919-1920 (2018-05-01, 16:18)
Łukasz
I ESKADRA WIELKOPOLSKA (12 ESKADRA WYWIADOWCZA).    
    
Formowanie 1 wielkopolskiej eskadry lotniczej rozpoczęło się 12 lutego 1919 r. Jej organizatorem i dowódcą mianowany został?awansowany do stopnia podporucznika?pilot Wiktor Pniewski. 1 eskadra występowała początkowo pod nazwą 1 polnej eskadry a następnie 1 eskadry wielkopolskiej. Okres organizacyjny trwał krótko dzięki zapałowi i ciężkiej pracy personelu eskadry. W skład personelu latającego eskadry początkowo weszli:    
a) piloci: ppor. W. Pniewski, ppor. L. Piechowiak, sierż. K. Burzyński, sierż. F. Jach,    
b) obserwatorzy: ppor. A. Płachta ( i jeszcze trzech innych, ale ich nazwiska są nieznane).     
Personel jednostki składał się z Wielkopolan. Personel liczył 3 oficerów, 25 podoficerów i 115 szeregowych. Eskadra była wyposażona w 7 samolotów produkcji niemieckiej (5 obserwacyjnych, 1 szturmowy i 1 myśliwski). Po za tym na wyposażeniu jednostki znajdowało się 60 koni, cztery samochdy i motocykl.     
14 marca eskadra została skierowana na front wschodni pod Przemyśl, gdzie po przybyciu zainstalowała się na lotnisku Hureczko. Już 18 marca 1919 r. lotnicy jednostki wykonali pierwsze zadanie bojowe. Kolejnymi miejscami bazowania eskadry w czasie jej działań w wojnie polsko?ukraińskiej były lądowiska w Medyce i Stryju. Pod względem operacyjnym eskadra należała do grupy wielkopolskiej gen. Konarzewskiego, a oprócz tego z rozlokowanymi pod Przemyślem 5 i 9 eskadrami, stanowiła II grupę lotniczą. Działalność bojowa jednostki polegała na prowadzeniu rozpoznania wzrokowego i fotograficznego dla wojsk wielkopolskich oraz na dalekich lotach wywiadowczych (sięgających aż po Stryj) dla armii gen. Iwaszkiewicza. Dysponując samolotem szturmowym i myśliwskim lotnicy atakowali także pierwsze linie wojsk ukraińskich. Pozostałe samoloty były też używane do bombardowania różnych obiektów na tyłach wroga np. 22.III.1919 r. eskadra zbombardowała miejscowość Rudki. W dniach 19 i 20 kwietnia brała eskadra czynny udział w atakowaniu cofających się oddziałów ukraińskich. Niejednokrotnie piloci zniżali się poniżej 100 m w czasie ataków na wroga. Między innymi lotnicy atakowali ukraiński pociąg pancerny. Eskadra walnie w tych dwóch dniach przyczyniła się do natarcia wojsk naziemnych. Bardzo aktywnie działali lotnicy jednostki w maju. W ciągu 9 dni maja, które nadawały się do wykonywania lotów, przeprowadzili 14 lotów (tylko 2 zwiadowcze) zrzucając 370 kg bomb. W dniu 9 maja 1919 r. sierż. pil. F. Jach na myśliwcu Albatros D.III zestrzelił ukraiński balon obserwacyjny, ale sam również został zestrzelony przez obronę przeciwlotniczą balonu. Dostał się do niewoli, z której jednak uciekł i po miesiącu powrócił do swojej jednostki. 6 czerwca eskadra została wycofana z frontu w związku z zagrożeniem jakie się wówczas zarysowało w Wielkopolsce wobec niepewności, czy Niemcy zgodzą się na warunki pokojowe ustalone w Wersalu. Za działalność na froncie ukraińskim eskadra została wyróżniona rozkazem z 12.06.1919 r. przez gen. Konarzewskiego:    
?W imieniu służby narodowej składam na ręce pana pułkownika wyrazy najwyższego uznania dla I. lot. esk. Wielkop., która w walkach pod Lwowem brała nader wybitny udział, świetnymi wywiadami, zdjęciami fotograficznemi, oraz atakami podczas ofezywy, zdobyła sobie ogólne uznanie, a Grupie Wielkopolskiej oddała znaczne usługi. Proszę wyrazić Dowódcy I. lotn.esk., lotnikom, obserwatorom oraz wszystkim oficerom i żołnierzom moje najserdeczniejsze podziękowanie.    
podpisał Konarzewski    
jenerał ppor.    
i dowódca I. Grupy Wielkopolskiej.?    
Eskadra została także wyróżniona w rozkazie dowódcy II Grupy Lotniczej z Przemyśla kpt. pil. C. Periniego z dnia 16.06.1919 r. Natomiast Naczelna Rada Ludowa za udział w odsieczy dla Lwowa nadała 1 eskadrze wielkopolskiej dekretem z 18.VI.1919 r. odznakę z symbolem orła i napisem ?Za obronę kresów wschodnich?, która odtąd znajdowała się na kadłubach samolotów jednostki. Społeczność i władze wielkopolskie godnie przyjęły powracają jednostkę z frontu w czasie powitalnej uroczystości w Poznaniu. Odpoczynek personelu jednostki nie był jednak zbyt długi, ponieważ na początku września eskadra wraz z 1 wielkopolską dywizją strzelców wyruszyła na front Litewsko?Białoruski. 10 września przybyła ona lotnisko Kisielewicze koło Bobrujska. Mała odległość lotniska od frontu oraz działania zaczepne, które prowadziła 1 wielkopolska dywizja strzelców, wciągnęły od razu eskadrę w wir wytężonej pracy. Pierwszy lot po przybyciu na front został wykonany 19 września. Eskadra wspierała atakami szturmowymi na linie nieprzyjaciela działania wojsk lądowych oraz współpracowała z artylerią. Współdziałanie z artylerią wykonywano wobec braku radia jedynie za pomocą płacht i rakiet. W ciągu 10 pogodnych dni września eskadra przedsięwzięła 38 lotów wywiadowczych połączonych z fotografowaniem pozycji nieprzyjacielskich, bombardowaniem i atakowaniem z ?kulomiotów?. Razem zrzucono 2338 kg bomb (po 12,5 kg) i wystrzelano 14.000 pocisków do karabinów maszynowych. Ogień przeciwlotniczy prowadzony przez piechotę nieprzyjaciela w czasie działań eskadry był bardzo silny. W jego wyniku 27.IX.1919 r. został zestrzelony samolot Rumpler C.VII (nr 6483),. Jego załoga?ppor. obs. W. Karczewski i plut. pil. T. Krzywik?przeprowadziła w tym dniu bombardowanie mostu kolejowego na rzece Oli pod Turkwoją. Podczas powrotu z zadania załoga napotkała w strefie frontowej oddział piechoty i w czasie ustalania jego tożsamości samolot został ostrzelany przez żołnierzy sowieckich. Polacy lądowali na swojej maszynie za liniami wroga. Udało się im przedrzeć do swoich, a aparat został spalony przez nieprzyjaciela. W końcu września eskadra dysponowała 7 samolotami (5 typu LVG C.V, 1 typu DFW C.V, 1 typu Albatros C.I).     
Jesienna aura nie ograniczyła działań eskadry, która w ciągu października 1919 r. wykonała 47 lotów w czasie 21 dni. W tym miesiącu zrzuciła 1950 kg bomb na ważne stacje kolejowe w Żłobinie i Rochaczewie. Eskadra w ramach uzupełnień otrzymała 2 samoloty (myśliwca Fokker E.V i zwiadowczego Albatrosa C.X, który jednak szybko został unieruchomiony z powodu awarii). W końcu października lotnicy eskadry wykonali pierwszy nocny lot zwiadowczy, ponieważ wcześniejsze loty wywiadowcze spowodowały to, że wojska sowieckie w celu zamaskowania swoich ruchów zaczęły się przemieszczać w nocy. Lot ten wykonali ppor. obs. M. Kowalewski i plut. pil B. Gallus. Oto jak zrelacjonował ten lot obserwator Maksymilian Kowalewski:    
?Wiedząc, że dobry pilot przy pierwszym locie nocnym rzadko rozbije maszynę, postanowiłem z tego skorzystać. Obawiałem się mniej o sam lot, a niżeli o orientację. Noc bowiem była ciemna. Rejon wywiadu przecinała rzeka Berezyna z północy na południe, zaś z zachodu na wschód szosa Bobrujsk?Rochaczew i tor kolejowy Bobrujsk?Żłobin. Kompleksy lasów znajdowały się między szosą a torem kolejowym i na południe od toru kolejowego. Start odbył się prawidłowo, poczem skierowaliśmy się na Berezynę i dalej już wzdłuż szosy. W drodze do Rochaczewa zauważyłem moc ogni i świateł w lasach. Bliższe badanie tego rejonu pozostawiłem sobie na drogę powrotną. Doleciawszy do Rochaczewa zastałem to miasto stosunkowo słabo oświetlone, jedynie na dworcu zauważyłem wielki ruch. Wobec tego zdecydowałem się zrzucić bomby na dworzec. Zauważyłem dwa wybuchy bomb, co mi wskazało na ich trafność. Dokonawszy bombardowania skierowałem nasz lot na Żłobin, aby torem Żłobin?Bobrujsk powrócić na lotnisko. Badając teraz wielkość i ilość ogni, dokładnie zorientowałem się w dyslokacji oddziałów. Niedługo też wylądowaliśmy szczęśliwie, a ja natychmiast złożyłem meldunek?.     
Ostatecznie jesienna i zimowa pogoda ograniczyła działania eskadry do minimum. W ciągu następnych trzech miesięcy lotnicy wykonali zaledwie 11 lotów bojowych. W listopadzie w skład personelu latającego eskadry wchodzili: ppor. pil. W. Pniewski (dowódca), ppor. obs M. Kowalewski, ppor. obs. B. Baczyński, ppor. obs. W. Karczewski, ppor. pil. T. Krzywik, plut. pil. L. Halagiera, plut. pil. J. Napierała, plut. pil. B. Gallus. W dniu 15.XII.1919 r. w czasie lotu wywiadowczego z powodu zamarznięcia wody w silniku awaryjnie lądowała za liniami wroga załoga w składzie ppor. obs. Karczewski i ppor. pil. T. Krzywik. Karczewski powrócił do swoich, a Krzywik dostał się do niewoli i słuch po nim zaginął. W styczniu dowodzenie eskadrą zdał ppor. pil. Wiktor Pniewski, a jego miejsce zajął por. obs. Maksymilian Kowalewski, przekazując to stanowisko 3 marca 1920 r. kpt. pil. Wł. Jurgensonowi. Władysław Jurgenson był doświadczonym pilotem, który zdobył świetne kwalifikacje lotnicze we Francji. Do Polski przybył wraz ze 162 eskadrą myśliwską ze składu lotnictwa armii gen. Hallera.     
W lutym eskadra działała już dość aktywnie. Jej personel latający wykonał w tym okresie 25 lotów bojowych i próbnych (w ciągu 9 dni pogodnych) i zrzucił 410 kg bomb. Najwięcej lotów, bo aż 8, z pośród personelu eskadry w lutym wykonał sierż. pil. K. Burzyński. Dnia 6 lutego kpr. pil. Kruczek i kpr. obs. R. Święcicki wykonali zadanie rozpoznawcze, ale podczas lądowania po wykonaniu zadania lekko uszkodzili samolot LVG C.V (nr 14442/17). Naprawa maszyny trwała tydzień. Natomiast 19.02.1920 r. pil. sierż. B. Gallus wraz z mechanikiem wykonali lot próbny na LVG C.V (nr 3201) i rozbili go doszczętnie w czasie przymusowego lądowania z powodu awarii silnika. Na tym jednak nie zakończył się pech lotników 1 eskadry wielkopolskiej, ponieważ 25 lutego w czasie powrotu z lotu bojowego kpr. pil. Kruczek z powodu defektu motoru lądował po za lotniskiem. Ponieważ teren pokryty był grubą warstwą śniegu maszyna została lekko uszkodzona. Następnego dnia ten samolot był już gotowy do lotów. To wystawia dobrą ocenę mechanikom eskadry, którzy tak szybko naprawili samolot przy dużym mrozie. Jednocześnie w tym czasie eskadra oddała 3 eskadrze wielkopolskiej maszynę DFW C.V, a sama dostała LVG C.V. Wymiana ta pozwoliła ujednolicić sprzęt jednostki, która w końcu lutego dysponowała 8 samolotami LVG C.V (z których 4 były niesprawne).     
W marcu eskadry stacjonujące na froncie Litewsko?Białoruskim przystąpiły do aktywnych działań. W działaniach tych brała także udział 1 wielkopolska eskadra lotnicza. Szczególnie aktywnie eskadra działa w końcu miesiąca, kiedy to wykonała 30 zadań bojowych dysponując 10 samolotami LVG C.V i C.VI, z których około połowa była sprawna.     
W kwietniu eskadra w ramach ujednolicania nazewnictwa jednostek lotniczychotrzymała nr 12 i nazwę eskadra wywiadowcza. Od początku swojej działalności na froncie podlegała I Wielkopolskiej Grupie Lotniczej. Natomiast w kwietniu 12 eskadra wywiadowcza weszła w skład VII dywizjonu wywiadowczego (razem z 10,13,14 i 19 eskadrami) utworzonego na bazie Wielkopolskiej Grupy Lotniczej. Ze względu na wzmożone walki frontowe 12 eskadra działała w kwietniu niezwykle aktywnie. Od 6 do 15 kwietnia personel lotniczy jednostki wykonał 31 lotów bojowych, zrzucając na pozycje sowieckie 1000 kg bomb. W działaniach tych wyróżniła się załoga sierż. pil. K. Burzyński?ppor. obs. A. Płachta, która wykonywała dalekie loty wywiadowcze w rejonie Rzeczycy. Szczególnie aktywnie działali poznańscy lotnicy w połowie kwietnia, kiedy to wspierali bombardowaniami, ostrzeliwaniem z km i lotami zwiadowczymi działania 14 DP w zaciekłych walkach w rejonie Szaciłek. W ciągu kwietnia eskadra wykonała 48 zadań bojowych zrzucając 1637 kg bomb i wystrzeliwując 8.000 szt. naboi. W tej liczbie mieści się także grupowy nalot eskadry wykonany 17 kwietnia pod dowództwem kpt. pil. Wł. Jurgensona na skupisko sowieckich okrętów rzecznych na Berezynie. W drugim nalocie tego samego dnia 7 samolotów eskadry atakując z wysokości poniżej 100 m zmusiło do milczenia nieprzyjacielską baterię, której ogień utrudniał działania polskiej piechoty. Przy silnym ogniu przeciwlotniczym eskadra zrzuciła 600 kg bomb, a z załóg wyróżnili się sierż. pil. K. Burzyński?ppor. obs. A. Płachta, którzy tego dnia wykonali dwa naloty. W ciągu kwietnia eskadra dysponowała 10 samolotami typu LVG C.V i C.VI., z których średnio 5 było zdolnych do lotu. Aktywna działalność jednostki nie obyła się bez strat w sprzęcie. Dnia 12.04.1920 r. załoga?por. pil. W. Rutkowski i sierż. obs. L. Hudzicki?otrzymała zadanie wywiadowcze na froncie. Z powodu awarii silnika zaraz po starcie lotnicy zostali zmuszeni do lądowania poza lotniskiem, przy czym płatowiec LVG C.V (nr 9614/17) został doszczętnie rozbity. Dwa dni później podch. obs. J. Muhlnikiel i kpr. pil. Kruczek także z powodu otrzymania strzału w silnik lądowali w okolicy Słobodki. Wobec tego, że wojska nasze się wycofały, a nieprzyjaciel nadchodził nasi lotnicy spali nieuszkodzony samolot LVG C.V (nr 221/18). Piloci eskadry 15.04.1920 r. odebrali z Ławicy 2 samoloty LVG C.V i 1 LVG C.VI jako uzupełnienie strat.     
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku