W pogoni za Luftwaffe

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Lotnictwo w Wielkpolsce 1919-1920 (2018-05-01, 16:18)
Łukasz
SZKOLENIE LOTNICZE W ŁAWICY W LATACH W 1919?1920.    
    
Niebawem po zajęciu lotniska w Ławicy rozpoczęto proces szkolenia lotniczego prowadzony w sposób zorganizowany w składzie 1 kompanii Stacji Lotniczej. Pierwszym komendantem tej kompanii był sierż. pil. J. Mańczak (mianowany 12.II.1919 r. podporucznikiem), a po jego odejściu na front zastąpił go ppor. L. Piechowiak. Dowodził on tą kompanią szkolną, która z czasem zaczęto nazywać Szkołą Lotniczą w Ławicy, do utworzenia na początku 1920 r. Wyższej Szkoły Pilotów w Poznaniu. Początkowo w 1 kompanii piloci frontowi doskonalili sztukę pilotowania samolotów. Po przystąpieniu zimą i wiosną do organizacji eskadr bojowych 1 kompania podjęła funkcje Szkoły Lotniczej. W lutym(11.02.1919 r.) na Ławicy znajdowało 19 uczniów szkolonych na pilotów. Do sierpnia 1919 r. w Szkole Pilotów w Ławicy wyszkolono od 21?24 pilotów, którzy następnie zasilili szeregi eskadr wielkopolskich. Do końca 1919 roku wyszkolono jeszcze 25 pilotów. Ogółem ta zaimprowizowana szkoła przy trzech instruktorach dała 49 pilotów. Szkoła Pilotów w Ławicy posiadała dobre warunki do szkolenia, obfitość sprzętu, dobry materiał ludzki oraz dobrych instruktorów, wśród których najważniejsza pozycję zajmował pilot Adam Haber?Włyński, który należał do polskich pionierów lotniczych. W 1909 r. ukończył szkołę lotniczą Bleriota w Pau i Farmana w Mormelon. Przez dziewięć lat był instruktorem pilotażu w Moskwie. Należał do asów pilotażu i akrobacji, zdobył wiele nagród i odznaczeń lotniczych. Będąc cywilnym instruktorem na Ławicy wyszkolił około 50 lotników (na ogólną liczbę trzystu). Do Poznania przybył w połowie marca 1919 r. i zaoferował swoje usługi Inspektorowi Wojsk Lotniczych b. zaboru pruskiego.     
Trudność w organizacji szkolenia lotniczego polegała na tym, że zgłaszający się na szkolenie pilotażu kandydaci posiadali różne doświadczenie i kwalifikacje. Część pilotów miała ukończone niemieckie szkoły pilotów, a niektórzy doświadczenia z frontu. Podobnie było z pilotami, którzy zgłosili się z byłej armii rosyjskiej i korpusów wschodnich w Rosji. Obok tego przybywali uczniowie niemieckich szkół lotniczych, którzy nie ukończyli jeszcze pełnego procesu szkolenia w tych szkołach.    
Pierwszym etapem szkolenia była selekcja według kwalifikacji i posiadanego doświadczenia frontowego, zwłaszcza na tych typach samolotów jakie aktualnie znajdowały się na Ławicy. W wyniku selekcji została wyłoniona grupa pilotów, którzy mogli już działać na korzyść wojsk powstańczych (patrz ?Jednostki lotnicze i ich...?).Obok tego utworzono grupy szkoleniowe pilotów mniej zawansowanych w lataniu. Zgodnie z rozporządzeniem dowódcy szkoły ppor. Mańczaka z 15.IV.1919 r. na szkolenie w pierwszej kolejności miano kierować ?fachowców i żołnierzy z wyższym wykształceniem, którzy dłuższy czas służyli przy wojskach, przede wszystkim lotniczych?. Musieli oni przejść wcześniej badania lekarskie. Pilotów szkolono wówczas metodą wojenną?skróconą zakładając, że latem będzie trwać 3?4 miesiące, a zimą 5?6 miesięcy. Wyszkolenie dzieliło się wg. systemu niemieckiego na dwa kursy: pilotaż wstępny na płatowcach dwusterowych o silniku do 100 KM, który obejmował około stu lotów z instruktorem, a następnie kurs obejmujący około 50 samodzielnych lotów. Niższy kurs szkolenia kończono egzaminem na który składały się określone zadania pilotażowe w tym wiraże, spirale pojedyńcze i podwójne, osiągnięcie wysokości do 2000 m oraz przelot na trasie 60 km. Kurs wyższy obok zadań pilotażowych zakładał na egzaminie znajomość i umiejętność wykonywania lotów na 4?6 typach samolotów oraz przelot na trasie 450 km.     
Na nieco dokładniejsze przyjrzenie się sposobowi szkolenia adeptów lotnictwa pozwalają ?Wskazówki dla uczni lotniczych. Stacja Lotnicza? wydane w 1919 r. w Poznaniu. Był to podręcznik dla kursantów omawiający wszystkie czynności, jakie musiał wykonać pilot?uczeń przed startem, w trakcie lotu i po lądowaniu. Zawierał też ogólne porady dla przyszłych pilotów. Młodzi piloci mieli latać codziennie, przy każdej pogodzie, aby nabrać wprawy w pilotażu. Uczeń miał dbać o stan techniczny samolotu np. ?po każdym locie płukać wentyle naftą?. Instrukcje były proste i klarowne. Objaśniały wszystkie czynności, jakie musiał wykonywać pilot, a także jakich błędów należało unikać. Autorem tych porad był najprawdopodobniej wcześniej wspomniany pil. instruktor A. Haber?Włyński.     
Szkolenie na Ławicy przebiegało sprawnie, pomimo różnych trudności. Utrudnieniem była rozmaitość samolotów, na których latano, niedostatek paliwa i smarów. Proces szkoleniowy ułatwiało, to że większość szkolonych kadetów miała już za sobą początki szkolenia lotniczego. Proces szkolenia pilotów pomimo wspomnianych kłopotów przebiegał intensywnie. Na przykład w ciągu dwóch miesięcy?od 01.06.1919 do 31.07.1919?przy ogólnej liczbie 32 płatowców i trzydziestu ośmiu uczniach wykonano 3325 lotów.     
Do wyszkolonych na Ławicy pilotów, którzy weszli w skład czterech Wielkopolskich eskadr i innych należeli m.in.: Staśkiewicz, Śremski, Otomański, Antoni Smętkowski, Antoni Karpiński, Emanuel Juraszek, Józef Żuromski, Antoni Katarzyński, Szostertkiewicz, Józef Napierała, Władysław Bartkowiak, Teofil Golusik, Taufel, Adam Karpiński, Józef Jakubowski, Nowak, Bolesław Gollus, Garstecki, Jakub Kierajczyk, Edmund Krzyżanowski.     
Dobra i odważna praca bojowa czterech eskadr wielkopolskich pozwala nam wysoko ocenić poziom wyszkolenia ławickiej szkoły pilotów. Przykładem na to jest pil. sierż. Władysław Bartkowiak, który w krótkim czasie ukończył szkołę i był jej najlepszym uczniem, za co otrzymał z rąk gen. Dowbor? Muśnickiego złoty zegarek podczas uroczystości wręczenia dyplomu pilota. Od jesieni 1919 r. walczył w 3 eskadrze wielkopolskiej na froncie bolszewickim. Dwa razy lądował przymusowo z powodu awarii za linią frontu. Będąc dobrym mechanikiem za każdym razem naprawiał silnik i wracał do eskadry. Odznaczył się w licznych atakach na pozycje sowieckiej piechoty i wykonywaniu zdjęć podczas lotów rozpoznawczych. Wykonał około stu lotów bojowych zanim zginął 14 maja 1920 r. Za działalność na froncie został odznaczony orderem Virtuti Militari i Polową Odznaką .    
Począwszy od czerwca 1919 r. ochotników wielkopolskich kierowano do szkół lotniczych w Warszawie lub Krakowie, a na Ławicy do końca roku przeszkolono, tych którzy do połowy 1919 r.(25 uczniów?pilotów) przeszli wyszkolenie pozwalające na pierwszy samodzielny lot. W czasie działania Szkoły Pilotów w 1919 r. zginął jeden uczeń?pilot podczas szkolenia. Mianowicie 4 czerwca 1919 r. w czasie lądowania na samolocie Rumpler C.I został ranny st. szeregowiec?pilot Bohdan Daszkiewicz i w godzinę później zmarł w szpitalu.     
Po przybyciu do kraju armii gen. Hallera Stacja Lotnicza w Ławicy została zasilona kilkoma francuskimi instruktorami lotniczymi oraz pewną liczbą francuskich samolotów. Tych instruktorów i uzyskany sprzęt lotniczy wykorzystano do uruchomienia kursu na samolotach myśliwskich o trochę niezwykłej nazwie Francuska Szkoła Transformacji, co w wolnym przekładzie brzmi Francuska Szkoła Przemiany, która działała do końca 1919 r., po czym włączono ją w skład Wyższej Szkoły Pilotów.     
W związku z brakiem obserwatorów lotniczych w składzie personelu Stacji Lotniczej od lutego1919 r . rozpoczęto w 1 kompanii szkolenie strzelców płatowcowych, którzy mieli spełniać obowiązki obserwatorów. Z czasem kurs ten nazwano Szkołą Obserwatorów. Liczba osób chętnych na kurs była dostateczna. Szereg kandydatów na ten kurs jak np. sierż. pil. Jan Kasprzak i inni, którzy byli strzelcami samolotowymi w niemieckim lotnictwie bombowym posiadało wiele doświadczenia lotniczego. Brak było natomiast specjalistów wykładowców poszczególnych przedmiotów fachowych. W raporcie, złożonym 8 marca 1919 r. ppłk. H. Łosowskiemu, jeden z oficerów wizytujących wielkopolskie lotnictwo napisał, że ?szkoła obserwatorów prawie nieistniejąca... uczniowie uczą się bez profesorów?. Właściwy kurs dla obserwatorów zorganizowano dopiero w maju 1919 r. po przybyciu do Poznania i objęciu obowiązków kursu przez por. dr. Józefa Górnickiego. Na tym kursie wykładano następujące przedmioty: fotografia, czytanie map, iskrowanie, strzelanie z kulomiotu, nawigacja w locie i przelotach itd.. Łącznie w okresie od marca do czerwca szkoła obserwatorów wypuściła 20 obserwatorów i 20 strzelców pokładowych. Uczniowie szkoleni na obserwatorów wykonali w ramach zajęć 112 lotów w ciągu 22 godzin. 10 czerwca 1919 r. rozkazem Inspektoratu Wojsk Lotniczych powołano do życia Oficerską Szkołę Aeronautów?Obserwatorów na czele z por. obs. dr. F. Górnickim na bazie Szkoły Obserwatorów(kursu). Jednakże braki zwłaszcza wśród wykładowców były tak duże, że z przeprowadzenia kursu obserwatorów w tej szkole zrezygnowano. Działalność Szkoły Obserwatorów objęła tylko jeden kurs od lutego do czerwca 1919 r. Słuchacze szkoły zostali skierowani do eskadr wielkopolskich, ale też i do innych. Kurs ten ukończyli m.in.: Stacherski, Bilażewski, Zdzisław, Namysł Ewaryst, Lipiński Józef, Liebeck Henryk, Serdecki Mieczysław, Zagierski Henryk, Hudzicki Lenard, Święcicki Roman, Szczepański, Dzierzgowski Tadeusz, Dzierzgowski Michał, Wendland Witold, Chrzanowski Stefan, Matuszewski, Klicze Józef, Adamski Franciszek, Giełda, Żelichowski, Szatkowski, Czyż Wiktor, Malicki, Binkowski Adam, Kupczyk, Kerbacz, Malinowski Kazimierz. Działalność eskadr wielkopolskich należy ocenić pozytywnie, a tym samym wypada pozytywnie ocenić poziom wyszkolenia obserwatorów wyszkolonych na Ławicy, którzy działali w tych eskadrach. Dobrą ocenę obserwatorem wyszkolonym w Poznaniu w 1919 r. wystawił pilot 14 eskadry lotniczej kpt. pil. Wacław Iwaszkiewicz, który służył w kilku eskadrach. Napisał on, że:    
?Pomimo pewnych braków w wyszkoleniu taktycznym, zupełnie zrozumiałych u personelu młodego i w dodatku podoficerskiego, rezultaty pracy były dobre, dzięki nie skomplikowaniu zadań, a głównie dzięki sumienności i obowiązkowości wykonawców, którzy faktycznie mieli tutaj dobrą szkołę?.     
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku