W pogoni za Luftwaffe

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Lotnictwo w Wielkpolsce 1919-1920 (2018-05-01, 16:18)
Łukasz
SPRAWY TECHNICZNE LOTNICTWA WIELKOPOLSKIEGO.    
    
Styczeń 1919 r. był przełomowym miesiącem dla organizacji lotnictwa powstańczego w Wielkopolsce, dzięki ukształtowaniu się jego kierownictwa, głównych kierunków i założeń rozwojowych oraz szybkiego napływu ludzi. Równocześnie był to gorączkowy okres gromadzenia, inwentaryzacji i kompletowania zdobytego sprzętu lotniczego, uzbrojenia, amunicji, materiałów pędnych i smarów. Zaraz po zdobyciu Ławicy wartość zdobytego sprzętu lotniczego oszacowano na 160 mln. ówczesnych marek niemieckich. Niemcy pod koniec wojny odczuwali niedobór paliwa i smarów, toteż w Ławicy zdobyto zaledwie ok. 2500 kg benzyny oraz około 4500 kg oliwy i smarów. W olbrzymiej hali Zeppelina będącej składem samolotów, hangarach i warsztatach na Ławicy zdobyto zaczną ilość samolotów bojowych i kilkadziesiąt silników. W czasie inwentaryzacji stwierdzono, że większość to samoloty szkolne, bojowe starszych typów. Pomimo tego stanowiły one cenny fundament zaopatrzenia, chociaż brakowało samolotów myśliwskich. Zdobytych kadłubów lotniczych było około czterystu. Około stu z tych kadłubów nadawało się tylko do kasacji, ponieważ były bardzo zużyte. Jednocześnie zdobyto 26 gotowych do lotu samolotów. Myśliwców było zaledwie kilkanaście z czego do lotu nadawały dwa. Jeden Fokker D.VII i Albatros D.V, na którym 13.01.1919 r. uciekł od Niemców z Bydgoszczy kpr. pil. Antoni Bartkowiak. Ilość posiadanego sprzętu lotniczego była tak duża, że w ciągu stycznia 1919 r. wysłano do byłego zaboru rosyjskiego i Małopolski 30 samolotów, aby wspomóc tamtejsze lotnictwo. Pomimo tego 8 marca na Ławicy było 30 gotowych samolotów i dalszych 80 można było złożyć wykorzystując do tego nie zamontowane na płatowcach silniki lotnicze. Liczba płatowców lotniczych była tak duża, że wyposażono w nie powstające w Ławicy eskadry wielkopolskie, jak również pozwalała ona na uzupełnianie strat tych eskadr lotniczych w czasie wojny polsko?bolszewickiej. Na przykład we wrześniu 1920 r z magazynów w Ławicy wysłano jako uzupełnienie strat 10 Albatrosów C.XV dla 21 eskadry niszczycielskiej utworzonej w Poznaniu. Remontowaniem i montowaniem tych płatowców zajmowały się warsztaty i składy lotnicze w Poznaniu, które zostały utworzone po zdobyciu Ławicy na bazie dawnych warsztatów niemieckich. Mogły one dokonywać samodzielnie małe i średnie remonty samolotów. O poziomie warsztatów świadczy to, że budowano tam prawie od podstaw płatowce typu LVG C.V. W rzeczywistości przeprowadzano remont, który polegał na tym, że ze skasowanego płatowca pozostawiono jedynie numer, a tak naprawdę budowano nowy. W ciągu 1919 r. poznańskie warsztaty zmontowały 195 samolotów 25 różnych typów, w tym 32 sztuki wspomnianych przed chwilą LVG C.V. Z momentem utworzenia na początku 1920 r. Wyższej Szkoły Pilotów w Ławicy warsztaty i składy z tego lotniska zostały poddane pod jej dowództwo i otrzymały nową nazwę Park Lotniczy w Ławicy. Wysoko wartość warsztatów w Ławicy w ocenił Szef Lotnictwa i dlatego w 1920 r. skoncentrował tu remont sprzętu pochodzenia niemieckiego oraz zaopatrzenie jednostek w części zamienne do niemieckich samolotów. W kwietniu 1920 r. Park Lotniczy w Ławicy zmontował z poniemieckich części 24 samoloty i co warto dodać nie wykorzystał przy tym wszystkich swoich możliwości. W tym samym czasie Centralne Warsztaty Lotnicze (główne warsztaty polskiego lotnictw) z ledwością dały 20 samolotów. Z powyższych danych widzimy więc, że warsztaty w Ławicy były świetnie zorganizowane i posiadały dobrą kadrę techniczną.     
Jak wcześniej wspomnieliśmy na początku 1919 r. na Ławicy były niewielkie zapasy paliwa i smarów. Brakowało też tych materiałów w innych składnicach na terenie Wielkopolski. Brakowało również opon i dętek Zmusiło to Inspektorat Wojsk Lotniczych b. zaboru pruskiego do prowadzenia bardzo rygorystycznej polityki materiałowej. Wprowadzono reglamentowanie paliw i smarów, a następnie ogłoszono obowiązek zdawania dla władz wojskowych wszystkich opon i dętek do samochodów oraz paliw z pozostawieniem na własny użytek jedynie 50 kg. Czasami, gdy brakowało innych materiałów obywatele, którzy mieli potrzebne materiały, musieli je odsprzedać, a jeśli odmówili to wojsko rekwirowało potrzebny towar. Brak paliwa i smarów hamował początkowo proces szkolenia lotniczego i oraz bojowego wykorzystania samolotów Stacji Lotniczej w Ławicy. W końcu kwietnia płk. Macewicz meldował do Dowództwa Głównego w Poznaniu, że bez zaopatrzenia z Warszawy nie będzie mógł dalej formować nowych eskadr i kompanii balonowych, a nawet będzie musiał się wstrzymać z zaopatrywaniem już istniejących eskadr, ponieważ materiały po Niemcach skończyły się. Poprawa nastąpiła dopiero wiosną 1919 r., gdy ustaliły się stałe kontakty między Naczelną Radą Ludową i władzami centralnymi w Warszawie. Do Wielkopolski przybywali ze stolicy wysłannicy władz centralnych w celu uzyskania części materiałów, ponieważ w porównaniu z innymi lotniskami w kraju w Poznaniu zdobyto ogromne ilości bomb lotniczych, uzbrojenia, amunicji oraz cenny sprzęt fotograficzny. Dowództwo Główne zmuszone było wydać specjalny rozkaz zabraniający wydawania tym wysłannikom jakiegokolwiek materiału wojennego bez odpowiednich zezwoleń Szefa Sztabu Głównego w Poznaniu. Pomimo to część uzbrojenia i sprzętu lotniczego odpływała do Warszawy. Warszawa przysyłała natomiast brakujące materiały np. butle z tlenem, paliwo. W momencie zjednoczenia lotnictwa polskiego sprawy zaopatrzenia byłego lotnictwa wielkopolskiego spoczęły na naczelnych władzach lotniczych.     
Eskadry lotnictwa stworzonego w Poznaniu używały bardzo różnorodnych pod względem typów jak i jakości samolotów. Eskadra posiadała nieraz kilka różnych typów statków powietrznych. Dopiero zimą 1920 r. podczas reorganizacji lotnictwa polskiego udało się częściowo ujednolicić sprzęt w 13 i 15 eskadrze ( patrz podrozdział ?Jednostki bojowe i ich...?) Eskadry te używały zarówno nowoczesne jak na owe czasy samoloty np. myśliwce Fokker D.VII, ale też i przestarzałe, zużyte, a na dodatek trudne w pilotażu aparaty np. AEG C?IV. Jednocześnie oprócz samolotów eskadry były wyposażone w kilka samochodów ciężarowych i osobowych.. Transport samochodowy był uzupełniany przez liczny tabor konny np. II eskadra wielkopolska miała 79 koni i 32 wozy taborowe. Brakowało natomiast nieraz innego wyposażenia np. radiostacji, aparatów fotograficznych, nart do lądowania na śniegu. W porównaniu do eskadr wywodzących się z innych terenów Polski poznańskie jednostki lotnicze były wyśmienicie zaopatrzone mimo pewnych braków. Dzięki posiadanej infrastrukturze i dużej ilości sprzętu lotniczego, które zostały racjonalnie wykorzystane, Poznań stał się jednym z trzech najważniejszych centrów polskiego lotnictwa. Tutaj wystawiono pięć eskadr lotniczych ze sprzętem na dziewiętnaście, które wystawiło polskie lotnictwo w wojnie polsko?bolszewickiej.    
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku