W pogoni za Luftwaffe

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Lotnictwo w Wielkpolsce 1919-1920 (2018-05-01, 16:18)
Łukasz
GENEZA LOTNICTWA WOJSKOWEGO W WIELKOPOLSCE.    
    
W latach 1875?1870 Niemcy wybudowali na wschodnim pograniczu szereg twierdz. Jedną z nich była twierdza poznańska, w skład której wchodziła duża cytadela oraz dwupierścieniowy łańcuch fortów połączony systemem ognia. W 1911 r. w pobliżu fortu VII, położonego koło miejscowości Ławica, rozpoczęto budowę lotniska. Posiadało ono duże, równe pole wzlotów, hangary i solidne bloki koszarowe. Budowę zakończono tuż przed wybuchem I wojny światowej. W pobliskich Winiarach Niemcy wznieśli halę strerowcową. Ze względu na nieskuteczność sterowców podczas walk w czasie I wojny światowej i duże straty, od 1917 ich budowę ograniczono do minimum. Powoli wprowadzono na uzbrojenie ciężkie samoloty bombowe, które zastąpiły sterowce. Z tego względu hala na Winiarach zmieniła swoje pierwotne przeznaczenie stając się magazynem sprzętu lotniczego. Na Ławicy w czasie I wojny światowej stacjonował Zapasowy Oddział Lotniczy nr 4 (Flieger Ersatz Abteilung nr 4) pod dowództwem hauptmana Fishera. Szkolił on lotników i zaopatrywał jednostki frontowe.     
W listopadzie 1918 r. w Niemczech wybuchła rewolucja. Dotarła ona też do Poznania. Z polecenia dowódcy poznańskiego garnizonu gen. Hahna zaczęto tworzyć Rady Żołnierskie w większości opanowane przez Niemców. Wykorzystując objawy rozprężenia władz niemieckich polska społeczność zaczęła aktywnie działać i zrzeszać się. Zorganizowana w 1918 r. w Poznaniu Polska Organizacja Wojskowa Zaboru Pruskiego(dalej P.O.W. Z.P.) rozpoczęła przygotowania do walki zbrojnej z zaborcą. W ramach tej walki przewidywano, także zorganizowanie powstańczego lotnictwa. W przygotowaniach do powstania wzięli udział także lotnicy. Prowadzili oni konspiracyjne przygotowania do przejęcia z rąk niemieckich lotniska w Ławicy. Początkowo działania te ograniczyły się do niewielkiego grona osób. Z pośród tych osób znane są trzy nazwiska: sierż. pil. Wiktora Pniewskiego, ppor. Stempniewicza i sierż. pil. Józefa Mańczaka. Sierż. Pniewski został ranny latem 1918 r. i przebywał w szpitalu w Poznaniu, z którego wyszedł we wrześniu tegoż roku. Władze niemieckie przydzieliły go do jednostki w Ławicy, gdzie rozpoczął pracę konspiracyjną. Jego zadaniem było sprawdzenie zawartości sprzętu w magazynach na Ławicy, kradzież broni dla peowiaków i opracowanie organizacji powstańczego lotnictwa. Sierżant Mańczak zajmował się rekrutacją polskich żołnierzy o specjalności lotniczej. Do grudnia 1918 r. zwerbował 32 mechaników i kilkudziesięciu innych specjalistów. Natomiast ppor. Stempniewicz przybył 11 listopada z frontu wschodniego i porozumiał się z szefostwem P.O.W Z.P. w celu podjęcia działań, które zapobiegłyby wywiezieniu przez Niemców sprzętu z Ławicy. Rozpoczęta akcja werbunkowa do połowy grudnia dała 5 pilotów, 2 obserwatorów, 32 mechaników i kilkudziesięciu innych specjalistów. Komórka P.O.W. na lotnisku ustaliła, że na Ławicy znajduje ponad 200 samolotów niemieckich różnych typów. Część wymagała większych lub mniejszych remontów. Wiele z nich było zdemontowanych. Członkowie P.O.W. wynosili z lotniska broń i amunicję, co przy schwytaniu groziło rozstrzelaniem. Jednocześnie podjęto działania zmierzające do przejęcia samolotów na lotnisku i innego sprzętu zanim zostanie zniszczony lub wysłany w głąb Rzeszy. W tym celu umocniono wpływy Polaków w Radach Żołnierskich, które powstały po 10 listopada? na lotnisku i oraz Radzie V Korpusu w Poznaniu. Do obu rad dokooptowano Polaków, a następnie uzyskano od Rady Robotników i Żołnierzy Poznania kategoryczny zakaz wywożenia jakiegokolwiek sprzętu lotniczego do Frankfurtu nad Odrą. Mimo to Niemcy wywieźli z Ławicy dwa wagony ze sprzętem do łączności. Jego brak dawał się odczuć w trakcie Powstania. Powstanie, które wybuchło 26 grudnia, w krótkim czasie oswobodziło Poznań. Jednak w rękach niemieckich pozostawało lotnisko i fort VII, gdzie były zmagazynowane duże ilości amunicji i bomb. 1 stycznia ppor. Stempniewicz w imieniu Naczelnej Rady Ludowej zażądał kapitulacji od niemieckiej załogi lotniska. Dowództwo Ławicy poprosiło o kilka dni zwłoki, a potem odrzuciło polską propozycję. Wobec tego P.O.W. po naradzie z 04.01.1919 roku postanowiła zdobyć Ławicę siłą wbrew Naczelnej Radzie Ludwej. Przed wyprawą zbrojną postanowiono wysłać jeszcze raz do Niemców parlamentariuszy z propozycjami pokojowymi. Na rozmowy z niemieckim komendantem Ławicy, hauptmanem Fishrem, udali się ppor. M. Paluch i sierż. pil. W. Pniewski. Zażądali od Niemców bezwarunkowej kapitulacji. Niemcy dali odmowną odpowiedź. Stwierdzili, że mogą się poddać tyko na rozkaz z Berlina. Zagrozili także wysadzeniem fortu VII, co stanowiłoby duże zagrożenie dla miasta. W drodze powrotnej ppor. Paluch wręczył Pniewskiemu dokument?oficjalną nominację na komendanta ?Stacji Lotniczej Polskiej w Ławicy?. Tego dnia wieczorem w budynku Gubernatorstwa przy Wilhelmplatz odbyła się narada przed atakiem na Ławicę. Do akcji zdobycia Ławicy utworzono oddział szturmowy pod dowództwem por. Franciszka Kopy. W zorganizowaniu ataku i samej akcji wzięło udział ok. 40 lotników, którzy byli zgromadzeni wokół ppor. nawigatora J. Stempniewicza, sierż. Pniewskiego i sierż. J. Mańczka. Inne oddziały, które wzięły udział w ataku to:    
? 2. kompania III Batalionu Straży Bezpieczeństwa pod dowództwem por. Pineckiego;    
? pluton armat (2 działa) pod dowództwem por. K. Nieżychowskiego;    
? pluton strzelców konnych pod dowództwem por. K. Ciążyńskiego;    
? oddział ochotniczy pod dowództwem Kalinowskiego;    
W sumie razem ten oddział liczył 400 osób. W nocy z 5 na 6 stycznia 1919 r. oddziały powstańcze po odcięciu dopływu prądu na lotnisko, korzystając z mgły niespodziewanie podeszły do Ławicy. Odcięcie prądu zapobiegło wysadzeniu fortu VII i uniemożliwiło Niemcom użycie reflektorów. O 6.25 z zaskoczenia zaproponowano niemieckiej załodze Ławicy kapitulację i dano 5 minut na poddanie się. Natomiast Niemcy ogłosili alarm. Sygnałem do ataku stały się cztery strzały artyleryjskie. Działa więcej nie strzelały, ponieważ nie chciano wzniecić pożaru, który strawiłby cenne materiały lotnicze. Dzięki zaskoczeniu po 30 minutach Polacy zajęli lotnisko. Straty obu stron były małe. Straty niemieckie są określane od 1 do 3 zabitych i kilku rannych, a polskie na 2 zabitych i kilku rannych. W źródłach obu stron istnieją rozbieżności co do liczby jeńców. Strona polska twierdziła, że wzięła ich ponad 200, a niemiecka 152. Relacja ze zbiorów Archiwum Komisji Historycznej ZBOWiD?u z Achiwum Państwowego w Poznaniu mówi o 150 jeńcach. A więc niemiecka liczba wziętych do niewoli jeńców jest prawdopodobniejsza. Zdobycie lotniska w Ławicy i hali Zeppelina z zapasami było znaczącym sukcesem, który zadecydował o dalszym powodzeniu rozwoju powstańczego lotnictwa. Gdyby Niemcom udałoby się wywieźć lub zniszczyć zgromadzone samoloty i inne zapasy, to nie można byłoby stworzyć lotnictwa powstańczego już w pierwszych dniach po zajęciu lotniska. Na szczęście Niemcy nie zrobili tego, ponieważ uniemożliwili im to polscy lotnicy dzięki swej dzielnej i stanowczej postawie.     
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku