ny, poszukiwana
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: kpt. Marian Józef Dydziul (2013-03-20,14:39)

Poszukuję informacji o kpt. Marianie Józefie Dydziulu. Dydziul urodził się w Filipowie, koło Suwałk chcę napisać notę biograficzną i umieścić ją w szkole w pracowni historycznej w biografiach filipowskich oraz na lokalnej stronie www. Wszystkie informacje jakie posiadam pochodzą z internatu. Krótką notę znalazłem na stronie 304squadron.blogspot.com/2010/02/marian-jozef-dydziul.html    
Nie jestem jednak znawcą historii lotnictwa, gubię się w skrótach i szukam pomocy.
Tadeusz z Filipowa  [217.98.72.61]Dodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 30, strona 1 z 3
«  -  1  2  3  -  »

(30) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2013-03-20, 14:39 :
Witam.    
Cytat:
Szukam wszelkich informacji o por. Żerebeckim i jego rodzinie
    
Czy próbowałeś od zebrania odpowiedniej literatury ?    
Cytat:
Posiadam wiele pamiątek w tym zdjęcia z dywizjonu 305 czy wcześniejsze z Dęblina.
    
Interesuje mnie wszystko co związane jest z Dęblinem.    
Wiesiek
W.G[83.24.62.104]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(29) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2013-03-20, 07:34 :
Jestem wnukiem Ireny Szwed żony Kazimierza Żerebeckiego.    
Szukam wszelkich informacji o por. Żerebeckim i jego rodzinie    
Posiadam wiele pamiątek w tym zdjęcia z dywizjonu 305 czy wcześniejsze z Dęblina.    
Proszę wszystkich o pomoc
Robert Siejka[83.29.163.150]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(28) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2011-06-24, 16:14 :
Zapewne zagadka z pisownią ma też swoje rozwiązanie. W spisie szlachty litewskiej z roku 1834 widnieje takowy zapis "b. sędzia grodzki, Józef Dydziul. W domu Wierowkinowej za Ostrą Bramą". Jest też Ignacy Dydziul.     
www.mm.pl/~wwmkiewicz/ws/biblioteka/gub_wil_87/wyb_szl_1834.html    
Nie jestem historykiem, lecz zbieżność nazwiska i drugie imię wśród szlachty w kolejnym pokoleniu wydaje się nie być przypadkowe. Być może nazwisko Dydzul powstało na skutek błędu kancelaryjnego w wiejskiej parafii. Przyznam że znam kilka takich przypadków z naszych parafialnych ksiąg, nawet wśród rodzeństwa. Być może za sprawą rosyjskiej pisowni, lub gramatyczności księdza proboszcza Akulewicza. (To bardzo burzliwy okres w parafii Filipów, rozłam mariawicki za sprawą wikariusz Hrynkiewicza)Nazwisko kumy "Malajko" wydaje się być nazwiskiem mierniczego z czasów carskich.     
    
W przyszłym tygodniu kleję tłumaczenie aktu chrztu. Przy okazji zrobię skan ze świadectwa chrztu siostry Weroniki, powinien być tam dopisek o zawarciu małżeństwa.    
    
Żona kapitana miała na imię Maria, Helena z domu Link, mam cichą nadzieję ze Pani Maria Dydziul będzie bliską krewną kpt. Dydzula. Posiada ona konto na facebook.     
    
I jeszcze jedno spostrzeżenie, zdziwiłbym się gdyby Dydzul nie był piłsudczykiem. Z Filipowa wywodziło się wielu Peowiaków, w latach 2o rozparcelowano dwa majątki z których dokonano wiele nadań za legiony.     
    
    
Tadeusz z Filipowa
[217.98.72.61]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(27) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2011-06-23, 23:21 :
Panie Tadeuszu,    
odnalazłem stare zapiski dot.kpt.obs.M.J.Dydziula.Niewiele mogę dodać bo Pan Remigiusz zasypał ten wątek dużą ilością informacji:    
-po ukończeniu kursu foto we Lwowie był w 1 P.Lotn.d-cą Plutonu Foto i od stycznia do kwietnia 1930 ( i analogicznie w 1931) prowadził pułkową szkołę fotografów.    
-kapitanem został od 17 marca 1937 (w awansach oficerskich występuje jako Dydzul.Ale podpisywał sie nazwiskiem Dydziul (mam kopię dokumentu z 1931 z jego własnoręcznym podpisem)    
W Filipowie urodziła się 17 kwietnia 1906 jego siostra Weronika Zofia.Nie mogłem ustalić jej nazwiska po mężu i utknąłem w martwym punkcie.Pan,tam na miejscu,ma dużo większe możliwości odnalezienia tej rodziny    
Pozdrawiam serdecznie
zbigniew charytoniuk[78.88.8.190]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(26) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2011-06-23, 16:10 :
Dla zainteresowanych wkleiłem akt chrztu św. p. kpt. Marjana Józefa Dydzuli, ówczesnym języku urzędowym. Z dopisku można się dowiedzieć że kpt. był od 1932 żonaty, ślub brał w Lwowie.

Tadeusz z Filipowa
[217.98.72.61]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(25) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2011-06-18, 05:18 :
    
Panie Arku    
    
Cytat:
Okres "angielski" - jest tu wielu bardziej obeznanych z tematem, ale spróbuję i z nim się zmierzyć. :
    
    
Idźmy dalej.    
    
Wygląda na to, że podczas pierwszego pobytu w 18 OTU został przeszkolony na kursie teoretycznym strzelców (był takowy), z którego skierowano Go do 4 BGS na kurs praktyczny.     
Ale nie jest to chyba aż tak rzeczywiste.    
    
Mniej więcej w tym samym okresie na szkoleniu w 4 BGS było kilkunastu przedwojennych obserwatorów, że wspomnę tylko nazwiska, które udało mi się ustalić:     
Dąbrowa Adam (21.05.1941 - 26.07.1941) kurs bombardowania i strzelania    
Dydziul Marian Józef (.01.1941 – 22.02.1941) przeszkolenie strzeleckie ?    
Fugiel Franciszek (.04.1941 - .06.1941)    
Jeżewski Konrad (.1940 - .11.1940)    
Kramarczyk Karol Jerzy (.05.1941 - .1941)    
Natkański Zygmunt (.1940 - .11.1940)    
Ryszkiewicz Mieczysław Józef (.01.1941 - .1941)    
Słomkowski Eugeniusz (.05.1941- .08.1941)     
Tabaczyński Stefan (.1941 - .06.1941)    
Zubrycki Walenty (.05.1941 - .1941)    
Żerebecki Kazimierz (.02.1941 - .1941)    
    
Wszyscy z nich (według mojej skromnej na ten temat wiedzy) latali później jako nawigatorzy, tylko kpt. obs. Dydziul i por. obs. Żerebecki (w 305) wykonywali lotu na stanowisku strzelca.    
    
Może w tym szkoleniu chodziło o łączenie funkcji w załodze - tak jak później strzelec / radiooperator ?    
    
Remigiusz Gadacz[178.36.106.105]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(24) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2011-06-18, 00:18 :
Wiesławie, zapewne masz rację co do tej pomyłki kancelisty.    
Mimo wszystko mam nadzieję, że się wkrótce dowiem, z czego ona może wynikać...    
    
Panie Arku, w w kwestii ścieżek kariery niektórych lotników, to faktycznie nie jest niczym niezwykłym latanie w innej funkcji, niż wynikającej z wcześniej posiadanego wyszkolenia.    
    
Taki np. ppor. obs. Józef Morawiak (76659) służący w 300 Dyw. od początku jego istnienia do października 1942r. początkowo był w grupie obserwatorów w tej jednostce, po czym rozpoczął latanie w załodze kpt. pil. Jana Michałowskiego jako strzelec pokładowy. Wykonał łącznie 13 lotów bojowych, wszystkie jako strzelec, został później oficerem uzbrojenia (Gunnery Officer) zanim ostatecznie odszedł z dywizjonu do 30 Maintenance Unit w Sealand.    
    
Swoją drogą, być może sam kpt. Dydziul chciał wykonać kilka lotów, chociażby jako strzelec z różnymi załogami, zanim po ostatecznym przeszkoleniu na nawigatora rozpoczął latanie bojowe ze swoją załogą.    
    
Zresztą niejednokrotnie wyżsi oficerowie wykonywali od czasu do czasu loty bojowe, najczęściej w funkcji właśnie strzelca pokładowego.     
Np. G/Cpt Stanisław Luziński aż pięciokrotnie w tej właśnie funkcji latał nad Niemcy razem z załogami 300 Dyw.     
    
Grzegorz Korcz[89.73.63.85]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(23) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2011-06-17, 23:15 :
Witam Kolegów.    
Sprawę tego lotnika jak drugiego - kpt. obs. Edmunda Jury (P-0671) poruszył już na tym forum Grzegorz około 7 miesięcy temu.     
Grzegorz, odnośnie Twojego pytania co do numeru ewidencyjnego tzn. rozbieżności w różnych dokumentach to pragnę Ciebie i Kolegów powiadomić, że trafiają się jeszcze dziwniejsze i poważniejsze przekłamania. Nie mogę teraz o tym pisać ale zapewne za niedługi czas coś na ten temat się ukaże przy jednej z biografii naszego lotnika. Myślę, że yo zwykła pomyłka jakiegoś kancelisty.     
Natomiast co do pytania Arka o mało tradycyjnej ścieżce kariery kpt.obs. Dydziula to myślę, że miało na nią wiele czynników: wiek, opcja polityczna, jakieś obciążenia z września, itp.    
Najwyraźniej dla niego nie było to aż tak ważne, ta kariera. Rok 1941, 1942 to już okres kiedy było wielu młodszych wiekiem, dobrze wyszkolonych obserwatorów/nawigatorów na zasadach RAF - owskich.    
Pamiętajmy, że było sporo wyższych oficerów wcale nie pchających się zbytnio do jednostek bojowych i chyba krzywo patrzących na tych z chęcią latania.     
Wiesiek
W.G[83.28.127.155]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(22) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2011-06-17, 22:25 :
Czytam bardzo uważnie wszystkie posty.Cieszy mnie bardzo kompetencja Panów wypowiadających się na forum.     
    
Chciałbym się jeszcze dowiedzieć o śmierci i pogrzebie kpt. Dydziula. Z tego co zrozumiałem, zgiął On w morzu i nie mam miejsca fizycznie upamiętniającego jego śmierć. (Tu wydaje się być niezbędny kontakt z rodziną.) Moim zadanie jest też zbadać związek Dydziuli z Filipowem.     
    
W ubiegłym roku pomagałem upamiętnić innego filipowskiego rodaka gen. Władysława Filipkowskiego. Upamiętniono Go tablicą pamiątkową w przedsionku kościoła.     
    
    
Tym razem chodzi mi o wykonanie stałej ekspozycji do pracowni historycznej, ewentualnie na korytarzu przed pracownią. Myślałem o kilku laminowanych tablicach ze zdjęciami i tekstem. Między innymi i z ktp. Dydziulą. Tak, szkoła to też dobre miejsce.     
Tadeusz z Filipowa
[217.98.72.61]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(21) Re: kpt. Marian Józef Dydziul z dnia 2011-06-17, 20:54 :
Panie Grzegorzu dziękuję za odpowiedź.    
    
Pytam z ciekawości, bo po tym co Panowie napisali o karierze kpt. Dydziula w Anglii, to mi to się wydaje trochę dziwnie. A jak podyskutujemy to i Pan Tadeusz będzie miał szerszy obraz. W każdym razie ciekawy jestem odpowiedzi na pytanie dlaczego oficer taktyczny dywizjonu najnowszych bombowców z Września 1939 zaczął się nagle szkolić na strzelca pokładowego. To chyba mało tradycyjna ścieżka kariery.
Arek
[79.186.39.146]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 30, strona 1 z 3
«  -  1  2  3  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców